2026-02-13
Z końcem sierpnia 2025 r. z funkcji dyrektora Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Kuźni Raciborskiej został odwołany szef tej jednostki Krzysztof Melnarowicz. Decyzja ta wywołała spore oburzenie zarówno wśród pracowników ZGKiM, miejskich radnych, jak i mieszkańców gminy. - To była decyzja trudna, ale konieczna - komentował wówczas swoją decyzję burmistrz Wojciech Gdesz. Po kilku miesiącach pracy nowego dyrektora, którym został Grzegorz Kopiec, włodarz wystosował oświadczenie na temat nieprawidłowości, które miały miejsce w zakładzie. Publikujemy je w całości poniżej:
"Jako Burmistrz Miasta i Gminy Kuźnia Raciborska jestem zobowiązany do ochrony interesu publicznego, w tym majątku gminy, bezpieczeństwa prawnego jej działań oraz zaufania mieszkańców do instytucji samorządowych. W sytuacji, gdy ujawnione fakty budzą poważne wątpliwości co do prawidłowości funkcjonowania jednostki organizacyjnej gminy, brak reakcji nie jest neutralnością, byłby zaniechaniem.
Po zmianie dyrektora Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej nowy dyrektor, wykonując swoje podstawowe obowiązki, przeprowadził standardowe czynności kontrolne i porządkowe. Ich celem było ustalenie rzeczywistego stanu dokumentacji, umów oraz praktyk stosowanych w jednostce. Już na wczesnym etapie okazało się, że ujawnione nieprawidłowości wykraczają poza ramy zwykłego audytu organizacyjnego.
W toku kontroli stwierdzono m.in. zawieranie umów dotyczących nieruchomości gminnych z pominięciem wymaganych procedur, w tym bez uzyskania zgody Rady Miejskiej. W praktyce oznaczało to wyłączenie organu stanowiącego z decydowania o istotnych składnikach majątku gminy.
Ujawniono również liczne umowy najmu garaży oraz lokali użytkowych zawierane bez jednolitych zasad, z naruszeniem obowiązujących reguł i bez skutecznego nadzoru właścicielskiego. Skala tych przypadków wskazuje na problem systemowy, a nie incydentalne uchybienia.
Kontrola wykazała ponadto brak skutecznych i realnych prac nad dokumentem strategicznym, czyli wieloletnim programem gospodarowania mieszkaniowym zasobem gminy, który stanowi podstawowy dokument determinujący politykę czynszową i najem. Podejmowanie decyzji bez aktualnej i obowiązującej strategii naraża gminę na poważne ryzyka prawne i finansowe.
Szczególne zaniepokojenie wzbudziły ustalenia dotyczące obiegu i przechowywania dokumentacji. Stwierdzono przypadki przechowywania dokumentów ZGKiM poza siedzibą jednostki w czasie, gdy osoba odpowiedzialna za ich prowadzenie była już zwolniona z obowiązku świadczenia pracy. Ustalono również korzystanie ze sprzętu służbowego po ustaniu faktycznego wykonywania obowiązków, co skutkowało usunięciem danych z komputera służbowego. Są to okoliczności, których żaden odpowiedzialny organ wykonawczy nie może zignorować.
Ujawniono też przygotowywanie projektów aktów prawnych bez aktualnej i wymaganej podstawy prawnej, opartych na dokumentach, które od lat nie obowiązywały. Wprowadzenie takich aktów do obrotu mogło skutkować ich nieważnością oraz realnymi roszczeniami finansowymi wobec gminy.
Wraz z ujawnianiem kolejnych faktów stało się jasne, że dalsze zaniechanie działań byłoby nie do pogodzenia z obowiązkami Burmistrza. Podjęte kroki nie są wynikiem kalkulacji politycznej ani próbą budowania jakiejkolwiek narracji. Są konsekwencją faktów i realizacją obowiązku reagowania w sytuacji zagrożenia interesu publicznego.
Podkreślam jednoznacznie: nie przesądzam niczyjej winy. Od tego są niezawisłe sądy i właściwa prokuratura. Moją rolą było zabezpieczenie interesów gminy, przerwanie praktyk budzących poważne wątpliwości oraz ochrona dobrego imienia samorządu.
Zarządzanie gminą nie polega na unikaniu trudnych decyzji. Polega na odpowiedzialności i reagowaniu wtedy, gdy wymagają tego fakty".
fot. arch. portalu
"Na kłopoty - mediacje". Uczennica z Budzisk wykonała pracę plastyczną w konkursie kuratoryjnym