Loading...

"Słowo i muzyka". Marek Wojtowicz zagrał w Kuźni Kultury [ZDJĘCIA]

2025-11-23

W piątkowy wieczór, 21 listopada w sali konferencyjnej Miejskiego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji w Kuźni Raciborskiej odbył się recital muzyki bluesowej w wykonaniu kuźnianina Marka Wojtowicza.

Wydarzenie przyciągnęło kilkunastu miłośników amerykańskiego bluesa, wśród których znaleźli się mieszkańcy... Rybnika, Nędzy, Borucina i Nowych Nieboczów. Samych kuźnian można było z kolei policzyć na palcach jednej ręki.

Występ nie ograniczał się wyłącznie do muzycznych akordów. Prezentowanym utworom towarzyszyło bowiem słowo. - Zadałem sobie kiedyś pytanie: czemu ten blues ma służyć? Bo jeżeli ma to być takie "brzdęgolenie", które odbije się od ucha i nie poruszy ludzi, to lepiej się tym nie zajmować - powiedział na wstępie M. Wojtowicz, który na scenie grał niejednokrotnie w towarzystwie muzyków amerykańskich.

- I wymyśliłem coś takiego - kontynuował kuźniański artysta - że połączyłem muzykę ze słowem. Bo dzisiaj w kulturze, w której żyjemy, a właściwie należałoby powiedzieć antykulturze, bo widzicie Państwo, co się z tym słowem dzieje. Jest ono kompletnie "zglajchszaltowane". Już pomijam fakt, jak się ludzie do siebie czasami odnoszą. Czaty na tych "fejsbukach" i innych komunikatorach są nasączone takim bluzgiem, że aż się niedobrze robi - podkreślił muzyk.

Stąd - jak zaznaczył - granej przez niego muzyce towarzyszyć będzie słowo, ale na pewnym poziomie, poszukujące wewnętrznej kultury. - W tekstach, które będę Wam śpiewał, będą poruszane różne epizody z życia. Tak, jak na moim plakacie: "The blues are the facts of life" ("Blues to fakty z życia"). Jakie fakty? Przeróżne! Jest nawet coś takiego, jak blues grabarza. To też jest fakt z życia. Jak najbardziej potrzebny - dodał Marek Wojtowicz.

Artysta zwrócił ponadto uwagę na podstawę, jaką powinien być blues. - To powinno być coś, co płynie tam i tu: "Call and response" ("Zawołanie i odpowiedź"). Jak Wy odpowiecie na to w swoich sercach, to myślę, że spełni się to, co najlepsze. Bo w tym momencie blues czemuś służy - powiedział kuźniański muzyk, zapraszając słuchaczy na blisko 120-minutowy recital oscylujący wokół amerykańskiego "gospelblues".

Tekst i zdjęcia: Bartosz Kozina

POZOSTAŁE AKTUALNOŚCI