2026-03-09
"Czad on the water" to muzyczna impreza sięgająca swoją historią połowy lat 90. XX w. Pierwotnie znana była jako "Czad u Poldka", by w 2019 r. przerodzić się w nową nazwę. Wydarzenie, które gromadziło fanów mocnego, rockowo-punkowego grania w tym roku jednak się nie odbędzie, a jedną z przyczyn - jak piszą organizatorzy - są rosnące koszty organizacji przedsięwzięcia.
Decyzja ta - jak czytamy w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych przez Stowarzyszenie Inicjatyw Muzycznych "SiM", które odpowiadało za realizację wydarzenia - nie wynika z braku zainteresowania publiczności ani z problemów organizacyjnych po stronie organizatora. Wręcz przeciwnie. - Ubiegłoroczna edycja pokazała, że oddolne inicjatywy muzyczne mogą być realizowane odpowiedzialnie, bezpiecznie i mogą wychodzić poza granice Kuźni Raciborskiej, powiatu raciborskiego, a nawet województwa śląskiego, czego dowodem była "publika" z województw takich jak: świętokrzyskie, łódzkie, opolskie, dolnośląskie. Niestety, rosnące wciąż koszty organizacji i nam dają się we znaki - pisze Stowarzyszenie.
Organizatorzy kuźniańskiego wydarzenia podkreślają również, że w ciągu kilku ostatnich lat przyszło im konkurować z wieloma, nowymi na rynku, imprezami o podobnym profilu, których organizatorzy dostawali duże wsparcie finansowe od miasta czy powiatu, choćby dzięki funkcjonowaniu tam budżetów obywatelskich. - Ich koncerty są często darmowe i nawet przy naszym, naprawdę tanim bileciku, nie mamy szans na większy rozwój - dodają z żalem organizatorzy.
Stowarzyszenie wierzy, że kultura tworzona oddolnie zasługuje na poważny dialog, zrozumienie i partnerskie traktowanie, a co za tym idzie, kontynuowanie kuźniańskiej "rockowej" tradycji. To wszystko - jak podkreślają organizatorzy wydarzenia jest możliwe, czego przykładem jest muzyczna impreza pn. "Lyski Rock Festival" (znana kiedyś jako "Magia Rocka"), koncert odbywający się od początku lat 2000 przy Urzędzie Gminy w Lyskach.
- "Czad on the water" był i pozostaje przestrzenią dla muzyki niezależnej, wolności twórczej i odpowiedzialnej wspólnoty odbiorców. Tegoroczna przerwa to moment refleksji - nie rezygnacja - podkreślają członkowie "SiM".
Póki co, Stowarzyszenie udzielać się będzie w kilku lokalnych koncertach, odbywającymi się poza granicami Kuźni Raciborskiej.
- Do zobaczenia w przyszłości - być może w nowej odsłonie - czytamy w końcowej części oświadczenia.
oprac. BK | fot. arch. portalu
"Na kłopoty - mediacje". Uczennica z Budzisk wykonała pracę plastyczną w konkursie kuratoryjnym