Loading...

Wędkarze z Kuźni Raciborskiej świętowali jubileusz 50-lecia istnienia [ZDJĘCIA]

2025-11-24

W sobotnie popołudnie, 22 listopada w sali konferencyjnej Miejskiego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji w Kuźni Raciborskiej odbyło się uroczyste spotkanie z okazji jubileuszu 50. rocznicy powstania koła Polskiego Związku Wędkarskiego nr 31 Kuźnia Raciborska.

Uroczystość swoją obecnością zaszczycili m.in. senator RP Henryk Siedlaczek, burmistrz Wojciech Gdesz oraz wiceburmistrz Sabina Chroboczek-Wierzchowska, byli włodarze Kuźni Raciborskiej: Witold Cęcek i Rita Serafin, nadleśniczy Nadleśnictwa Rudy Raciborskie Tomasz Pacia, stare i nowe władze kuźniańskiego koła wędkarskiego, przedstawiciele Okręgu PZW w Katowicach, prezesi sąsiednich kół PZW, a także przedstawiciele wielu rozmaitych firm i instytucji, współpracujących z wędkarzami.

Spotkanie w dużej mierze sprowadziło się do wspomnień oraz życzeń z okazji tak wspaniałego jubileuszu. Zastępczyni Burmistrza Miasta zwróciła uwagę, na to, by wędkarze nadal czerpali radość ze swojego hobby, poświęcając swój czas naturze oraz bliskim. 

Jedną z pierwszych osób, które podzieliły się z uczestnikami swoimi wspomnieniami była Rita Serafin. W trakcie przemówienia wróciła do czasów, kiedy to pracując w Fabryce Obrabiarek "Rafamet" odpowiadała za redagowanie wydawanej wówczas gazety, jaką było "Życie Rafametu" (później "Życie Rafametu i Kuźni Raciborskiej"). Wtedy to systematycznie na stronach lokalnej prasy zaczęły ukazywać się teksty poświęcone tematyce wędkarskiej. Bieżących informacji dostarczał obecny prezes Koła PZW Piotr Andrzej Klichta. Z kolei w okresie, kiedy przewodziła już kuźniańskiemu samorządowi jako burmistrz, przypomniała, że koło było organizatorem półkolonii dla dzieci, a także współorganizatorem wyjazdów na obozy. - Za ten czas, który był i za to wszystko, co wnieśliście do środowiska, za pracę z młodzieżą, ale i osobami dorosłymi bardzo dziękuję. Wszystkim natomiast życzę dalszych sukcesów i radości z pasji, którą realizujecie. Rozwijajcie ją dalej - myślę, że panu prezesowi starczy jeszcze dużo energii, by to koło prowadzić dalej - powiedziała Rita Serafin

O zdolnościach organizacyjnych prezesa Klichty opowiedział z kolei ówczesny nadleśniczy Nadleśnictwa Rudy Raciborskie Kazimierz Szabla, który początkowo był sceptycznie nastawiony do pomysłów szefa koła wędkarskiego. - Wystarczyło jednak zaakceptować pewne idee, a Pan Piotr środki już na to zdobywał, co z kolei zaczęło służyć zarówno człowiekowi, jak i przyrodzie. Jest to godne podziwu, dlatego że takie działania kształtują nie tylko tę dużą Polskę, ale i tę małą, przedstawicielem której jest nasza społeczność - zaznaczył były szef rudzkich lasów. - Dzisiaj dopiero zaczynamy doceniać to, co wtedy wydawało się powszechne i dostępne - wodę. Obecnie wiele się mówi i wykłada miliardy na to, żeby ją retencjonować. A Wy robiliście to już dużo wcześniej, bez unijnych pieniędzy, bez wkładu z budżetu państwa, tylko własnym sumptem i za to powinniśmy wszyscy podziękować - zakończył K. Szabla.

Do kwestii zbiorników wodnych, które pełnią również rolę zbiorników przeciwpożarowych odniósł się także obecny nadleśniczy Tomasz Pacia. - Troska o wodę to zmartwienie nie tylko wędkarzy, ale i nas, leśników. To ogromny problem, któremu musimy wspólnie zaradzić - zaznaczył. - Ze strony wszystkich leśników Nadleśnictwa Rudy Raciborskie życzymy Państwu dalszej pasji, zacięcia i wyrozumiałości ze strony drugich połówek. Wiem, jak ważna to rocznica, dla mnie osobiście również, ponieważ sam w tym roku skończyłem 50 lat - dodał na koniec T. Pacia.

Tekst: Bartosz Kozina | fot. Maciej Kozina

POZOSTAŁE AKTUALNOŚCI